Sortowanie
Źródło opisu
Katalog zbiorów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie
(8)
Forma i typ
Książki
(8)
Literatura faktu, eseje, publicystyka
(3)
Dramat (rodzaj)
(1)
Proza
(1)
Publikacje popularnonaukowe
(1)
Dostępność
dostępne
(6)
nieokreślona
(2)
Placówka
Planeta 11
(2)
Filia nr 2
(2)
Filia nr 6
(1)
Filia nr 9
(2)
Filia nr 12
(1)
Autor
Andruszko Ewa
(1)
Babel Izaak (1894-1940)
(1)
Błoński Jan (1931-2009)
(1)
Greniuch Tomasz (1982- )
(1)
Grzymski Wiesław
(1)
Höss Rudolf (1900-1947)
(1)
Ionesco Eugène (1909-1994)
(1)
Karłowicz Leon
(1)
Kott Jan (1914-2001)
(1)
Machalski Tadeusz (1893-1987)
(1)
Podgóreczny Marian (1927-2018)
(1)
Pomianowski Jerzy (1921-2016)
(1)
Smalewski Jan Stanisław (1946- )
(1)
Tarn Adam (1902-1975)
(1)
Rok wydania
2020 - 2026
(1)
2010 - 2019
(5)
2000 - 2009
(2)
Okres powstania dzieła
1901-2000
(2)
1945-1989
(1)
2001-
(1)
Kraj wydania
Polska
(7)
Wielka Brytania
(1)
Język
polski
(8)
Przynależność kulturowa
Literatura polska
(2)
Literatura francuska
(1)
Literatura niemiecka
(1)
Literatura rosyjska
(1)
Temat
Armia Krajowa (AK)
(2)
Kawaleria
(2)
Ludobójstwo
(2)
Flame, Henryk (1918-1947)
(1)
Höss, Rudolf (1900-1947)
(1)
II wojna światowa (1939-1945)
(1)
Komunizm
(1)
Narodowe Siły Zbrojne
(1)
Niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne
(1)
Partyzanci
(1)
Pilch, Adolf (1914-2000)
(1)
Podgóreczny, Marian (1927-2018)
(1)
Polacy za granicą
(1)
Poland
(1)
Rymsza, Antoni (1914-1994)
(1)
Służba bezpieczeństwa
(1)
Ukrains'ka Povstans'ka Armiâ
(1)
Więźniowie obozów
(1)
Wojna partyzancka
(1)
Wojna polsko-bolszewicka 1919-1921
(1)
World War, 1939-1945
(1)
Żołnierze wyklęci
(1)
Temat: czas
1901-2000
(4)
1939-1945
(2)
1901-
(1)
1918-1939
(1)
Temat: miejsce
Kampinos (woj. mazowieckie, pow. warszawski zachodni, gm. Kampinos ; okolice)
(1)
Kielce (woj. świętokrzyskie ; okolice)
(1)
Kołyma (Rosja ; dorzecze)
(1)
Nowogródek (Białoruś, obw. grodzieński, rej. nowogródzki)
(1)
Wołyń (Ukraina ; kraina historyczna)
(1)
Gatunek
Biografia
(2)
Pamiętniki i wspomnienia
(2)
Antologia
(1)
Autobiografia
(1)
Dramat (gatunek literacki)
(1)
Opowiadania i nowele historyczne
(1)
Opracowanie
(1)
Dziedzina i ujęcie
Historia
(2)
Bezpieczeństwo i wojskowość
(1)
8 wyników Filtruj
Książka
W koszyku
Autobiografia Rudolfa Hossa, komendanta KL Auschwitz spisana w krakowskim więzieniu Montelupich. " Rudolf Hoess, komendant KL Auschwitz-Birkenau, spisał autobiografię namówiony przez prowadzącego śledztwo w sprawie jego zbrodni, sędziego Jana Sehna i psychiatrę Stanisława Batawię. 25 maja 1946 r. na lotnisku mokotowskim ląduje samolot z Berlina z wydanym władzom polskim 46-letnim Rudolfem Hoessem, byłym komendantem obozu Auschwitz-Birkenau, odpowiedzialnym za organizację ludobójstwa. Podczas dwumiesięcznego pobytu w więzieniu na Rakowieckiej do celi wpadają strażnicy, byli więźniowie Auschwitz, podtykając mu wytatuowane na przedramieniu numery. Jak później sam przyzna, nie został nigdy pobity. Polska opinia publiczna domaga się szybkiego procesu, w Niemczech wyroki na załogi obozów Belsen i Dachau zapadły pod koniec 1945 r., a przed ekstradycją Hoessa, skazano esesmanów z KL Mauthausen i Neuengamme. W Ministerstwie Sprawiedliwości zapada decyzja, by nie czekać z procesem komendanta na zebranie całego materiału dowodowego wobec zbrodniarzy z Auschwitz-Birkenau, lecz postawić go przed sądem osobno, w pierwszej kolejności. 30 lipca 1946 r. Rudolf Hoess zostaje przewieziony do krakowskiego więzienia na Montelupich, w którym na proces oczekuje już 120 jego byłych podkomendnych. 29 września, po raz pierwszy, przesłuchuje go śledczy Jan Sehn. Zgodnie z kpk Hoess może odmówić składania zeznań, jednak wiedza sędziego Sehna na temat obozu robi na nim duże wrażenie, daje się wciągnąć w coraz głębszy dialog. W prowadzonych po niemiecku wielogodzinnych przesłuchaniach oprócz sędziego Sehna i protokolantki Krystyny Szymańskiej uczestniczy sądowy psychiatra Stanisław Batawia, późniejszy twórca polskiej szkoły kryminologii. Śledczy chcą poznać rolę Hoessa w organizacji machiny śmierci, ale interesuje ich również osobista motywacja zbrodniarza. Dla Hoessa kulturalne, stonowane rozmowy z Sehnem są wstrząsem. Po brutalnych doświadczeniach z Brytyjczykami spodziewa się najgorszego, tymczasem jest traktowany w sposób, jakiego dotąd nie uświadczył. Śledczy i protokolantka przynoszą mu śniadania, kiedy jest zmęczony robią przerwy. Gdy Sehn i Batawia proponują, by w celi uzupełniał składane zeznania, zgadza się bez zastrzeżeń. W ten sposób w listopadzie 1946 r. powstają charakterystyki kilkunastu esesmanów – byłych podkomendnych Hoessa z Auschwitz – zawierające wiele przydatnych dla śledztwa informacji. Sędzia ma do przesłuchania wielu esesmanów, nie może poświęcić całego czasu Hoessowi. Z wyprzedzeniem informuje co będzie tematem kolejnego przesłuchania, a on opisuje w celi kwestie dotyczące organizacji masowych mordów, pracy więźniów, obozowych regulaminów i powiązań pomiędzy obozami a urzędami Rzeszy. Na dostarczonej sztabowej mapie skrupulatnie zaznacza umiejscowienie 900 obozów koncentracyjnych w Niemczech i terenach okupowanych. Zaczyna pisać z własnej inicjatywy, tak powstają zeznania dotyczące m.in. organizacji Lebensraum i rang w SS oraz stosowanych w tej organizacji tatuaży. Sehn i Batawia zauważają, że pisanie działa na Hoessa jak swoista terapia, uspokaja się, otwiera, a jego zeznania stają się coraz bardziej spójne. Jest pogodzony że śmiercią, jednak ujawnia przesłuchującym kolejne informacje. Kryminolodzy proponują, by oprócz składanych do protokołu zeznań napisał coś jeszcze, autobiografię. Przesłuchania na Montelupich kończą się 11 stycznia 1947 r. Sporządzone podczas 18 dni spotkań z sędzią Sehnem protokoły liczą 104 strony maszynopisu, ale nawet po ich zakończeniu Hoess nie przestaje pisać. Po kilku tygodniach wręcza Sehnowi 114 dwustronnie zapisanych kartek. Na pierwszej z nich widnieje wykaligrafowany gotykiem tytuł: „Meine Psyche, Werden, Leben Und Erleben” (Moja dusza, rozwój, życie i przeżycia).Hoess opisuje swoje życie: dzieciństwo w cieniu surowego ojca, fanatycznego katolika, porzucenie religii po ujawnieniu przez księdza rodzicom tajemnicy jego spowiedzi. Autorytety odnajduje w armii, do której wstępuje w wieku 14 lat, opisuje służbę na bliskowschodnim froncie pierwszej wojny światowej i pierwsze doświadczenia seksualne w wojskowym szpitalu, powojenną służbę w paramilitarnym korpusie Rossbacha, wyrok sześciu lat więzienia za udział w zabójstwie konfidenta i wstąpienie do NSDAP. Z zapisanych drobnym pismem kartek wyłania się obraz człowieka, który z racji przebytych doświadczeń mógł zrobić wielką karierę w nazistowskiej partii, jednak tym, co najbardziej go pociągało, było sielskie życie na wsi w otoczeniu rodziny i zwierząt, które Hoess od dzieciństwa uwielbiał. Hoess był komendantem Auchwitz do grudnia 1943 r., ale wrócił nadzorować akcję eksterminacji węgierskich Żydów. W willi za drutami obozu stworzył żonie i piątce dzieci namiastkę sielskiego życia, o którym tak marzył. Wkrótce po spisaniu wspomnień 21 lutego 1947 r. Hoess zostaje ponownie przewieziony do Warszawy. Relacjonowany przez światowe media proces rozpoczyna się 11 marca i trwa niespełna trzy tygodnie. 2 kwietnia zapada wyrok – kara śmierci przez powieszenie. Hoess nie uchyla się od odpowiedzialności za popełnione zbrodnie, w końcu zgodnie z regulaminem obozu, jako komendant, ponosi odpowiedzialność za wszystko. 2 kwietnia ogłoszono wyrok - śmierć przez powieszenie. Prezydent Bierut nie skorzysta z prawa łaski. 10 kwietnia Hoess spowiada się, składa katolickie wyznanie wiary, pisze ostatni list do żony. Egzekucję wykonano na terenie obozu Auschwitz na na postawionej na tę okoliczność szubienicy 16 kwietnia 1947 r. o godz. 10.08. "
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. Historia Polski (1 egz.)
Książka
W koszyku
Ostatnia epopeja : kawaleria polska w wojnie z bolszewikami w 1920 roku / Tadeusz Machalski. - Warszawa ; Kraków : Mireki, copyright 2014. - 358, [1] strona ; 21 cm.
22 sierpnia o północy placówka 2 p.uł., stojąca na szosie Strzegowo – Mława, została nagle zaalarmowana odgłosem nadjeżdżającego samochodu. W chwili zatrzymania wozu, nim się zorientowano z kim ma się do czynienia, ktoś korzystając z ciemności i zamieszania wyskoczył z samochodu, przebiegł na drugą stronę szosy i skrył się w trawie. Szofer i jadący z nim pomocnik, zapytani z kim i dokąd jadą, powiedzieli, że wiozą dowódcę korpusu do jednej z dywizji korpusu. Wszelkie poszukiwania zbiega okazały się bezskuteczne. W samochodzie, który miał na swoich drzwiczkach napis „Komandir 3 kawalerijskowo korpusa”, znaleziono teczkę polową i mapy. Godziny nocne, spędzone pod gołym niebem, przeciągały się w nieskończoność. Nareszcie zaczęło na wschodzie szarzeć, ale równocześnie całą okolicę zaległa unosząca się znad mokrych łąk gęsta, nieprzenikniona mgła, która nie pozwalała na zorientowanie się w położeniu. Nagle usłyszano szczekanie psa. Skoro jest pies, muszą tam być i ludzie. Cała IX bryg.kaw., posuwając się pieszo w zwartym ugrupowaniu i trzymając konie za uzdę, ruszyła w kierunku ujadającego psa, nic nie widząc w promieniu 20 kroków dookoła siebie. Po krótkim czasie natknięto się na chałupki. Była to kolonia Aleksandria, położona niedaleko od traktu Żurominek – Mława. Bolszewików nikt nie widział. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Czym prędzej wzięto się do pojenia i obrokowania koni i przyrządzenia naprędce jakiegoś posiłku. Mgła, ogrzana promieniami wschodzącego słońca, zaczęła powoli unosić się i rozwiewać. Nagle wszyscy stanęli jak wryci. Nie dalej jak o 300 kroków leżała na ziemi gęsta tyraliera piechoty sowieckiej, zwrócona frontem do brygady. Tuż za nią widać było stojącą na pozycji artylerię, a dalej jeszcze wyłaniały się z niknącej w szybkim tempie mgły konne masy kozactwa. Brygada była niezdolna do jakiejkolwiek akcji. Chcąc ratować sytuację i zyskać na czasie, mjr szt.gen. Grobicki, pokrywając tupetem własną niemoc, wysłał parlamentariuszy, wzywając przeciwnika do poddania się. U bolszewików, wśród których z powodu nagłego spotkania się nos w nos z nami zapanowała nie mniejsza konsternacja i osłupienie, zrobił się ruch. W czasie pertraktacji z zachowaniem wszelkich ostrożności nastąpiło pod osłoną chałup przegrupowanie szwadronów. W małym zagłębieniu terenowym pułki uszykowały się do szarży, podczas gdy wszystkie rozporządzalne środki ogniowe w ilości 30 karabinów maszynowych ustawiono na skraju wsi w jedną zwartą baterię. Pertraktacje przeciągały się. Bolszewicy nie tak łatwo decydowali się na poddanie, ale też nie mogli zdobyć się na uderzenie na nas. Skoro jednak w końcu odmówili, zagrało naszych 30 karabinów maszynowych, podczas gdy pułki ruszyły do szarży. Wśród bolszewików zakotłowało się. Ogień 30 karabinów maszynowych przydusił ich zupełnie do ziemi... [z tekstu]
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. Wojsko - Magazyn (1 egz.)
Brak okładki
Książka
W koszyku
Ta pozycja znajduje się w zbiorach 2 placówek. Rozwiń listę, by zobaczyć szczegóły.
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. Dramat - Magazyn (1 egz.)
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. Dramat (1 egz.)
Brak okładki
Książka
W koszyku
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Egzemplarze są obecnie niedostępne: sygn. PH
Książka
W koszyku
Henryk Flame „Bartek“. Jako pilot myśliwca bronił Warszawy we wrześniu 1939 roku. Jako kpt. NSA dowódca największego antykomunistycznego zgrupowania na Żywiecczyźnie i Śląsku Cieszyńskim, walczył w latach 1945-1946 z utrwalaczami władzy „ludowej“ spod znaku UB i NKWD.
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 94(438) (1 egz.)
Książka
W koszyku
"Pewnego dnia zarządzono koncentrację oddziałów, rzekomo na ćwiczenia. Jego oddział rozlokowano na jakiejś polskiej kolonii, gdzie zaprzyjaźnili się z tamtymi dziewczynami. Po pewnym okresie ćwiczeń zarządzono apel oddziałów, na którym odczytano rozkaz, wymordował rodzinę, u której kwaterował. W szeregach podniósł się krzyk, że mieli walczyć o Ukrainę, a nie mordować bezbronnych. Komendant zgrupowania rozkazał, by wystąpili z szeregu ci, którzy odmawiają wykonania rozkazu. Wystąpiło około 80 osób. Komendant idąc, zastrzelił 5 osób. Aleksander Lubczyński z Woli Ostrowieckiej był w szkole, do której wpędzono wszystkich Polaków, następnie brano po kilka osób i wyprowadzano do pobliskiej stodoły, gdzie uśmiercano je przy pomocy siekier, młotów i innych narzędzi".[fragm. książki].
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Egzemplarze są obecnie niedostępne: sygn. II w.
Książka
W koszyku
Trylogia o życiu Antoniego Rymszy : 1. U boku Łupaszki ; 2. Ludzie Łupaszki - Maks i Aldona ; 3. Więzień Kołymy.
Wspomnienia z blisko ośmioletniego pobytu w najcięższych sowieckich obozach na północnym wschodzie ZSRR, na Kołymie. Autor, uczestnik Powstania Warszawskiego przebywał tam w latach 1947 - 1954 i pracował m.in. syberyjskiej w kopalni złota. [lubimyczytac.pl]
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. II w. (1 egz.)
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej